fbpx

ZAMST PARTNEREM MEDYCZNYM SIATKARSKIEJ GIEKSY

Siatkarska sekcja Klubu GKS Katowice może liczyć na wsparcie Partnera Medycznego, firmy ZAMST.

– Jest nam niezmiernie miło, gdyż po raz pierwszy w historii polskiego sportu marka ZAMST ogłasza partnerstwo z klubem sportowym. Chcemy być obecni tam, gdzie są emocje, sportowcy i kibice. Pracujemy na to, aby każdy mógł uwolnić swój potencjał i cieszyć się uprawianiem sportu. Umówiliśmy się z klubem GKS Katowice, który zapisał bogatą kartę w historii polskiego sportu, że w sezonie 2021/2022 zapewnimy profesjonalną ochronę mięśni i stawów siatkarzy. To dla nas ważne i cenne doświadczenie – powiedziała Sylwia Strigl-Marek, prezes ZAMST Polska.

Sportowo GKS Katowice prezentuje się teraz bardzo dobrze, ale pojawiają się problemy zdrowotne, które zakłócają przygotowania do meczu. Z tym problemem trener, drużyna i sztab medyczny mierzą się w każdym sezonie.

“Mieliśmy takie trzy istotne dla drużyny kontuzje. Pierwsza – Tomasa Rousseaux, który przyjechał do nas z Belgii już z urazem rzepki (stabilizator rzepki JK-2), co wykluczyło go z gry na kilka tygodni. Potem była kontuzja palca Jakuba Jarosza. Wydawałoby się błaha, ale konieczne było użycie stabilizatora kciuka Thumb Guard, bo inaczej nie mógłby grać. Mieliśmy też kontuzje Jakuba Nowosielskiego, to było zerwanie więzadła strzałkowo-skokowego (stabilizator stawu skokowego A1) i to też była kontuzja, która wpłynęła na stan i siłę naszej drużyny” – mówi fizjoterapeuta GKS-u Katowice Grzegorz Rzetecki.

Tych kontuzji rzeczywiście trochę mieliśmy. Dlatego cieszymy się, że nasz partner medyczny firma ZAMST nas w tych momentach mocno wspierał. Dzięki temu nasi siatkarze wracali bardzo szybko na parkiet i mogli wznawiać treningi bez obaw, że kontuzje mogą się odnawiać” – wspomina te momenty trener Grzegorz Słaby.

Kiedy jesteśmy w sytuacji, że nie mamy czasu na pełną rehabilitację, niezbędne jest korzystanie ze sprzętu ortopedycznego, takiego jak dostarcza nam firma ZAMST. To pozwala zawodnikom bezpieczniej powrócić do gry” – mówi Grzegorz Rzetecki. “Zauważam też, że zawodnicy chętniej korzystają ze stabilizatorów stawu skokowego A2-DX, bo przy niekontrolowanych upadkach takie zabezpieczenie może uchronić przed poważną kontuzją” – dodaje fizjoterapeuta GKS-u Katowice.