Blog
Chelsea Lane – była Dyrektor ds. Sportowych w Golden State Warriors o minimalizowaniu urazów, gotowości meczowej i tym, dlaczego najlepsi zawodnicy „biorą za to pełną odpowiedzialność”.
Wywiad z byłą Dyrektor ds. Sportowych w Golden State Warriors - Chelsea Lane.
Sport na najwyższym poziomie często wygląda z trybun na coś łatwego: dynamika, nagła zmiana kierunku, ciało unoszące się w powietrzu i utrzymujące równowagę. W rzeczywistości za każdym takim momentem stoi świadome i ciągłe działanie, którego celem jest utrzymanie zdrowia zawodników, aby mogli wykonywać „nadludzkie” rzeczy.
Chelsea Lane doskonale zna tę rzeczywistość. Wykształcona w Australii fizjoterapeutka sportowa, która rozwinęła się w liderkę obszaru performance, przez sześć lat pracowała w NBA – m.in. w Golden State Warriors i Atlanta Hawks. Jej doświadczenie obejmuje także igrzyska olimpijskie (letnie i zimowe) oraz paraolimpiady.
W rozmowie Chelsea tłumaczy, czym jest minimalizowanie ryzyka urazów na najwyższym poziomie sportu, co jest potrzebne, aby utrzymać zawodnika w gotowości przez sezon NBA liczący 82 mecze oraz jakie nawyki odróżniają najlepszych od reszty.

Czym zajmuje się Dyrektor Sportowy w drużynie NBA?
Chelsea Lane: To oznacza, że jesteś często zmęczony – to bardzo wymagająca rola. Odpowiadasz za zespół wysoko wykwalifikowanych specjalistów – od przygotowania motorycznego po medycynę sportową. Moim zadaniem było koordynowanie ich kompetencji, aby tworzyć spersonalizowane programy dla każdego zawodnika, pozwalające im osiągać najwyższy poziom sportowy.
Jaka jest Twoja filozofia pracy w sporcie wyczynowym?
Sport wysokiego wyczynu polega na tym, że bierzemy grupę niezwykle utalentowanych ludzi i wynosimy ich na poziom niemal nadludzki. Ale oni wciąż są ludźmi – podatnymi na błędy, różnymi od siebie i wymagającymi indywidualnego podejścia. Nie istnieje jeden schemat dla wszystkich. Dopiero kiedy to zrozumiemy, możemy przygotować zawodnika tak, aby był gotowy realizować swoje cele.

Jakie obserwacje masz dotyczące podejścia czołowych zawodników NBA do profilaktyki urazów?
Rzeczywistość sportu jest taka, że wiąże się on z ryzykiem – kontuzje są nieuniknione. Dlatego kluczowe jest ograniczanie ich częstotliwości, a kiedy już się pojawią – właściwe leczenie i skuteczne wsparcie powrotu zawodnika do rywalizacji. Każdy zawodnik dochodzi do świadomości znaczenia profilaktyki urazów w swoim tempie i na swój sposób. Niektórzy rozwijają to podejście wcześnie – dzięki odpowiedniemu wsparciu ze strony rodziców lub trenerów. Inni niestety uczą się tego dopiero poprzez własne doświadczenia, często po poważnej kontuzji. To, co jest wspólne dla wszystkich, to fakt, że najlepsi zawodnicy traktują profilaktykę i zarządzanie urazami jako absolutny priorytet. Ale to coś więcej niż tylko priorytet – oni biorą za to pełną odpowiedzialność. To znajduje się na szczycie ich listy. To jest aż tak ważne.
Na podstawie Twojego doświadczenia w NBA – co jest kluczowe, aby zawodnik utrzymał gotowość do gry przez cały, długi sezon?
To zaczyna się na długo przed rozpoczęciem sezonu. Przygotowanie w okresie off-season – zarówno ciała, jak i umysłu – musi być ukierunkowane na osiągnięcie pełnej gotowości jeszcze przed pierwszym meczem. Kiedy sezon już trwa, nie ma miejsca na podejście typu ‘ustaw i zapomnij’. To proces ciągły. Nieustannie pracujemy nad:
- jakością ruchu (kinematyką),
- równowagą mięśniową,
- systemami ochrony stawu,
- wydolnością krążeniowo-oddechową,
- oraz klarownością mentalną.
Ale to nie wszystko – pracujemy z ludźmi, nie tylko z organizmami. Musimy rozumieć, jak zawodnicy radzą sobie z obciążeniem emocjonalnym. A to obciążenie jest wielowymiarowe: fizyczne, psychiczne i mentalne. Oczywiście – trenujesz, wykonujesz jednostki treningowe. Ale zastanawiamy się, co jest Ci potrzebne, poza tym? Czas z rodziną? Chwila przy konsoli? Runda golfa? Co pozwala Ci utrzymać odporność na to ogromne obciążenie? Regeneracja jest równie ważna jak trening. Jeśli zwiększasz obciążenie, musisz równie świadomie zadbać o regenerację. Dopiero wówczas zadawane obciążenie przynosi porządany efekt.
Jak wygląda typowy dzień treningowy zawodnika NBA?
Dni treningowe są bardzo intensywne. Zaczynają się od pobudki i odżywiania. Następnie zawodnicy trafiają na stół terapeutyczny – gdzie pracujemy nad tkankami miękkimi i ewentualnym zarządzaniem urazami. Kolejny etap to trening siłowy, a następnie przygotowanie do treningu na boisku – taping i zakładanie stabilizatorów. Później odbywa się odprawa z trenerem – omówienie zagrywek i taktyki – i wejście na parkiet, gdzie realizowane są ćwiczenia techniczne i taktyczne. Po treningu kluczowa jest regeneracja – dodatkowa terapia, praca nad detalami i „domknięcie” wszystkiego, co wymaga jeszcze uwagi. A potem zawodnik wraca do życia poza sportem – do swojej tożsamości poza boiskiem. Zawodnicy wracają do domu i mogą po prostu być sobą – poza boiskiem.
Z perspektywy trenera przygotowania motorycznego – jak ważne jest przygotowanie fizyczne w porównaniu do treningu umiejętności?
Każda dyscyplina sportu opiera się na umiejętnościach, ale równie kluczowe jest przygotowanie ciała i umysłu do ich wykonywania. Przygotowanie fizyczne chroni organizm przed obciążeniami wynikającymi zarówno z treningu technicznego, jak i samej specyfiki sportu. Im lepiej dbasz o swoje ciało, tym więcej pracy nad umiejętnościami jesteś w stanie wykonać. I to nie tylko w krótkim okresie, ale w perspektywie całej kariery – ponieważ pozostajesz przy zdrowiu. Młodym zawodnikom powiedziałabym jedno: nie uczcie się wyłącznie z rolek na Instagramie. Korzystajcie z wiedzy specjalistów, zdobywajcie rzetelne wskazówki i bierzcie za to pełną odpowiedzialność.
Który zawodnik najbardziej wyróżniał się pod względem przygotowania fizycznego?
Bez wątpienia Steph Curry. Był pierwszą osobą na sali rano. Zawsze zaczynał od przygotowania swojego ciała. Jako pierwszy wchodził na siłownię i dbał o równowagę mięśniową oraz jakość treningu. Był też ostatnim, który opuszczał obiekt – bo kończył dzień regeneracją i pracą nad ciałem. To zawodnik będący najlepszym na świecie – i to nie jest przypadek. On pracuje nad każdym aspektem swojej gry, a regeneracja jest jej kluczowym elementem.
Skręcenia stawu skokowego są bardzo częste w koszykówce. Jakie konsekwencje obserwujesz, gdy siła i stabilność kostki nie są odpowiednio rozwinięte?
Stopa i staw skokowy to fundament całego łańcucha ruchu. Jeśli coś tam nie funkcjonuje prawidłowo – nawet w niewielkim stopniu – wpływa to na wyższe segmenty i zwiększa ryzyko kolejnych urazów. Największym czynnikiem ryzyka urazu kostki jest… wcześniejszy uraz. Kiedy problem staje się przewlekły, zaczyna być naprawdę poważny. Jeśli stopa i kostka nie są odpowiednio przygotowane, spada jakość wykonania. Rzut może być mniej precyzyjny, przyspieszenie słabsze, a poruszanie się względem przeciwników mniej efektywne. To ma ogromne znaczenie.
Jak po raz pierwszy zetknęłaś się z marką Zamst?
Pracowałam w Golden State Warriors i nie jest tajemnicą, że Steph Curry miał w przeszłości problemy ze stawem skokowym. Używał stabilizatora Zamst – i to był pierwszy raz, kiedy go zobaczyłam. Dzięki temu miałam okazję pracować z tym produktem bardzo intensywnie podczas jego rehabilitacji.
Pracowałaś również z Trae Youngiem. Jakie były priorytety, gdy zmagał się z problemami stawu skokowego?
Trae i ja trafiliśmy do Atlanta Hawks w tym samym czasie – był debiutantem, a ja zaczynałam pracę w organizacji. Uraz stawu skokowego wiąże się z bólem i zaburzeniem funkcji – i to był nasz pierwszy priorytet: redukcja bólu i przywrócenie podstawowej funkcji. Następnie bardzo szybko przeszliśmy do kolejnego etapu: jak bezpiecznie przywrócić go do gry? Jak utrzymać jego sprawność fizyczną i zdrowie? I jak zadbać o jego zaangażowanie, kiedy nie może robić tego, do czego został stworzony – czyli grać w koszykówkę.
Co zadecydowało o wyborze stabilizatora zamiast innych metod?
Zaczęliśmy od tapingu – korzystam z niego bardzo często. Ale ta metoda nie spełniała wszystkich naszych oczekiwań. Taping był niewygodny, ograniczał ruch i był niepraktyczny w codziennym użytkowaniu – trudny do zakładania i zdejmowania. Potrzebowaliśmy rozwiązania, które zapewni ochronę, ale bez tych ograniczeń – dlatego zdecydowaliśmy się na stabilizator Zamst.
Dlaczego wybór padł na stabilizator Zamst A2-DX?
Trae to zawodnik niezwykle dynamiczny – porusza się szybko, nieprzewidywalnie, jest wszędzie na boisku. Nie chcieliśmy ograniczyć jego największego atutu. Stabilizator musiał być na tyle lekki i komfortowy, żeby mógł „zapomnieć”, że go nosi – a jednocześnie czuć pełne zabezpieczenie. Widziałam już wcześniej, jak ten model sprawdza się u rozgrywającego w NBA, więc wiedziałam, że A2-DX spełnia wszystkie kryteria. Jest:
- komfortowy,
- daje stabilizację i ochronę,
- lekki i przewiewny,
- łatwy w zakładaniu i zdejmowaniu.
Nie ograniczał gry Tray’a – wręcz ją wspierał.
Czy zawodnicy dobierają różne rozwiązania w zależności od tego, czy grają mecz, czy trenują?
Tak, zdecydowanie. W warunkach pełnego kontaktu – w przypadku Trae – zależy nam na maksymalnym poziomie ochrony przy jednoczesnym zachowaniu mobilności. Natomiast w sytuacjach bezkontaktowych, kiedy potrzebujemy większej swobody ruchu – np. podczas rzutów czy ćwiczeń technicznych – odpowiednio modyfikujemy wsparcie. W przypadku Trae korzystaliśmy również ze stabilizatora Filmista Ankle, ponieważ nie chcieliśmy stosować tapingu bezpośrednio na skórę. Jeśli rezygnujemy z tapingu, nadal potrzebujemy formy wsparcia. Filmista Ankle zakłada się bezpośrednio na skórę i praktycznie od razu zastępuje tejpowanie. Nie jest przeznaczony do pełnego kontaktu, ale pozwala dostosować poziom stabilizacji do różnych warunków, bez konieczności ciągłego „owijania zawodników.”
Dlaczego kochasz sport?
Nie jestem klasycznym kibicem – nie znam zasad większości sportów. Ale sport pozwala mi realizować moje życiowe powołanie, którym jest wspieranie innych w osiąganiu ich maksymalnego potencjału. Egoistycznie mówiąc – sport daje mi to każdego dnia. Oddaje mi tyle samo, ile ja daję jemu. Niezależnie od tego, czy rozwijam młodego zawodnika do poziomu gwiazdy NBA, czy pomagam zawodnikowi wrócić do gry po kontuzji, czy wspieram rozwój członka sztabu – to właśnie dlatego to robię.
Jakie trzy rady dałabyś młodemu zawodnikowi, który chce trafić do NBA?
Nie pomijaj wczesnych etapów. Fundamenty są kluczowe – nie możesz sięgać po spektakularne rzeczy, jeśli nie masz solidnych podstaw. Korzystaj z wiedzy ekspertów. Otaczaj się dobrym zespołem i słuchaj ich wskazówek. I przygotuj się na ciężką pracę – ciągłą. Będziesz upadać i wstawać, znowu upadać i znowu się podnosić. Najważniejsze, żeby nigdy nie przestać wstawać i iść dalej.

O Chelsea Lane
Chelsea Lane to fizjoterapeutka sportowa wykształcona w Australii oraz specjalistka high performance, której kariera obejmuje pracę w elitarnym sporcie na całym świecie. Międzynarodowe uznanie zdobyła podczas sześciu lat pracy w NBA, gdzie pełniła funkcję dyrektora sportowego i medycznego w Golden State Warriors. Była jedną z pierwszych kobiet kierujących działem performance i medycyny sportowej w NBA, wspierając drużynę w zdobywaniu mistrzowskich tytułów. Następnie objęła stanowisko “Vice President of Athletic Performance and Sports Medicine w Atlanta Hawks”. Znana z holistycznego podejścia „athlete-first”, obecnie doradza oraz prowadzi programy dla sportowców wyczynowych, dzieląc się wiedzą z zakresu minimalizowania urazów, budowania odporności oraz przygotowania zawodników do rywalizacji na najwyższym poziomie sportowym.
O marce Zamst
Zamst to marka specjalizująca się w stabilizatorach, ortezach i produktach wspierających regenerację sportowców, posiadająca ponad 50 lat doświadczenia w ortopedii. Naszą misją jest zapobieganie urazom oraz poprawa wyników sportowych poprzez integrację wiedzy specjalistów medycyny sportowej i samych zawodników. W procesie rozwoju produktów stale wykorzystujemy najnowsze badania naukowe, koncentrując się na precyzyjnym dopasowaniu i funkcjonalności. Informacje zwrotne od lekarzy sportowych, trenerów oraz testy w warunkach rzeczywistych z udziałem sportowców pozwalają nam dopracowywać użyteczność, dopasowanie i trwałość produktów. Dzięki temu rozwiązania Zamst są wybierane i cenione przez najlepszych zawodników na świecie.
Więcej informacji:
www.zamst.com.pl